Na czym dokładnie polega wolumetria twarzy i co tak naprawdę dzieje się podczas zabiegu w gabinecie medycyny estetycznej? Odpowiedź zależy od wyjściowego stanu tkanek, wieku, rodzaju użytego preparatu oraz doświadczenia osoby wykonującej zabieg. Wolumetria to nie tylko „dodanie objętości”, ale przede wszystkim przemyślane modelowanie proporcji twarzy, warstwa po warstwie. Dobrze przeprowadzona pozwala uzyskać efekt odmłodzenia bez zmiany rysów nie do poznania. Poniżej opisano krok po kroku, jak wygląda cały proces – od kwalifikacji, przez sam zabieg, po rekonwalescencję i możliwe powikłania.
Czym jest wolumetria twarzy – w praktyce, nie w teorii
Wolumetria twarzy to zabieg polegający na przywróceniu lub nadaniu objętości tkankom przy użyciu wypełniaczy (najczęściej kwasu hialuronowego o większej gęstości) lub własnej tkanki tłuszczowej. Celem jest poprawa konturów, uniesienie opadających struktur i „podparcie” skóry od środka.
Warto myśleć o wolumetrii nie jako o „napompowaniu” policzków, ale jako o trójwymiarowej korekcie szkieletu miękko-tkankowego twarzy. Z wiekiem zanika tkanka tłuszczowa i kostna, przesuwają się przedziały tłuszczowe, skóra „traci oparcie”. Wolumetria próbuje ten proces odwrócić lub przynajmniej zamaskować jego skutki.
Najczęściej korygowane obszary to: kości jarzmowe, policzki, fałdy nosowo-wargowe, linia żuchwy, broda, skronie. Rzadziej – okolica podoczodołowa, która wymaga wyjątkowej ostrożności.
Wolumetria twarzy – kwalifikacja do zabiegu krok po kroku
Dobrze przeprowadzona kwalifikacja decyduje o tym, czy wolumetria będzie wyglądać naturalnie, czy sztucznie. To etap, którego nie da się „przeskoczyć”, jeśli zależy na sensownym efekcie.
Analiza proporcji twarzy i dynamiki mimiki
Na początku wykonywana jest ocena twarzy w spoczynku i podczas mimiki. Sprawdza się:
- proporcje między górną, środkową i dolną częścią twarzy,
- symetrię (realną, a nie idealną – naturalna twarz nigdy nie jest w 100% symetryczna),
- głębokość fałdów i bruzd (np. nosowo-wargowych),
- położenie kąta żuchwy i zarys linii żuchwy,
- objętość w okolicy skroni, policzków, okolic podoczodołowych.
Następnie ocenia się twarz podczas mówienia, uśmiechu, marszczenia czoła. Chodzi o to, by dobrać taki plan zabiegu, który nie „zamrozi” mimiki i nie spowoduje dziwnych załamań skóry w ruchu. Dla wielu osób to najważniejszy aspekt – wyglądać lepiej, ale nadal „jak siebie”.
Wywiad medyczny i wykluczenie przeciwwskazań
Podczas wywiadu szczególnie ważne są:
- choroby autoimmunologiczne, zaburzenia krzepnięcia, aktywne infekcje,
- przebyte zabiegi w tej samej okolicy (nici, implanty, wcześniejsze wypełnienia),
- alergie, w szczególności na składniki preparatów,
- stosowane leki (zwłaszcza przeciwzakrzepowe, immunosupresyjne).
Następnie ustala się realne oczekiwania. Zabieg wolumetryczny nie zastąpi chirurgicznego liftingu przy bardzo zaawansowanym opadaniu tkanek, może jednak znacząco poprawić kontur i „zmęczony” wygląd twarzy.
Silne opadanie tkanek, masywne „chomiki” czy bardzo luźna skóra szyi to zwykle sytuacje, w których sama wolumetria da ograniczony efekt – wtedy rozważa się łączenie technik lub zabiegi chirurgiczne.
Wybór preparatu – nie każdy kwas hialuronowy działa tak samo
Wolumetria twarzy wykonuje się głównie przy użyciu usieciowanego kwasu hialuronowego o dużej gęstości. Preparaty różnią się stopniem usieciowania, elastycznością, „twardością” i trwałością. W praktyce wybiera się inne produkty do policzków, inne do linii żuchwy, a jeszcze inne do delikatnej okolicy podoczodołowej.
Kwas hialuronowy vs. własna tkanka tłuszczowa
Do wolumetrii stosuje się dwa główne typy wypełniaczy:
- Kwas hialuronowy (HA) – najczęstszy wybór:
- efekt widoczny od razu,
- możliwość częściowego odwrócenia efektu za pomocą hialuronidazy,
- trwałość średnio 12–18 miesięcy (zależnie od miejsca i preparatu),
- dobry profil bezpieczeństwa przy prawidłowej technice.
- Autologiczny przeszczep tłuszczu (lipofilling):
- wymaga pobrania tłuszczu (najczęściej z brzucha lub ud),
- część komórek tłuszczowych ulega wchłonięciu – efekt stabilizuje się po kilku miesiącach,
- potencjalnie dłuższa trwałość, ale mniej przewidywalna,
- zabieg bardziej inwazyjny, najczęściej w warunkach bloku operacyjnego.
W codziennej praktyce w typowych zabiegach wolumetrycznych korzysta się głównie z kwasu hialuronowego, szczególnie przy pierwszym kontakcie z tego typu procedurą.
Przygotowanie do zabiegu – co warto zrobić, a czego unikać
Przy standardowym zabiegu na kwasie hialuronowym przygotowanie jest stosunkowo proste, ale ma znaczenie dla bezpieczeństwa i gojenia.
Na kilka dni przed wolumetrią zaleca się:
- ograniczenie alkoholu i bardzo słonej diety (mniejsze ryzyko obrzęków),
- jeśli to możliwe – odstawienie leków i suplementów zwiększających krwawienie (np. wysokie dawki omega-3, niektóre NLPZ), po konsultacji z lekarzem,
- unikanie intensywnych zabiegów na twarz (peelingi chemiczne, mocne złuszczanie),
- nieplanowanie ważnych wyjść tuż po zabiegu – siniaki i obrzęk są dość częste.
W dniu zabiegu skóra powinna być czysta, bez makijażu. W gabinecie zazwyczaj stosuje się znieczulenie miejscowe w formie kremu lub iniekcji, choć część preparatów zawiera już lidokainę w swoim składzie.
Przebieg wolumetrii twarzy – krok po kroku w gabinecie
Sam zabieg jest stosunkowo szybki – często mieści się w 30–60 minutach, choć przy rozleglejszych korekcjach trwa dłużej. Poniżej opisany jest standardowy schemat postępowania przy użyciu kwasu hialuronowego.
Etap 1: Planowanie i oznaczenia na skórze
Po odkażeniu skóry wykonywane są oznaczenia punktów wkłuć lub wejścia kaniuli. Rysuje się też linie orientacyjne, które pomagają zachować właściwe proporcje twarzy i symetrię obu stron.
W tym momencie podejmowana jest decyzja, czy dominować będzie technika pracy igłą (bardziej precyzyjna, ale z większym ryzykiem siniaków) czy kaniulą (mniej traumatyczna, bezpieczniejsza dla naczyń, ale wymagająca dużego wyczucia).
Etap 2: Podanie wypełniacza – warstwa po warstwie
Wypełniacz podaje się na różnych głębokościach, w zależności od obszaru i celu korekcji:
- w okolicy kości jarzmowych – zwykle głęboko, przy okostnej, aby uzyskać efekt „rusztowania”,
- na policzkach – w środkowych warstwach tkanek, by przywrócić objętość i „podciągnąć” środkową część twarzy,
- w linii żuchwy – bardziej powierzchownie lub głębiej, w zależności od potrzeby wyostrzenia konturu,
- w fałdach nosowo-wargowych – bardzo ostrożnie i raczej oszczędnie, by nie „przepompować” tego obszaru.
Materiał podaje się małymi porcjami, stale kontrolując efekt wizualny i symetrię. Każde przemieszczenie igły lub kaniuli powinno być świadome – w tym zabiegu bardziej liczy się precyzja niż ilość preparatu.
Etap 3: Modelowanie i ocena wstępnego efektu
Po wstrzyknięciu preparatu wykonuje się delikatne modelowanie (nie jest to klasyczny masaż), aby równomiernie rozprowadzić wypełniacz i uniknąć grudek. W trakcie zabiegu pacjent proszony jest zwykle o zmianę pozycji (np. z leżącej do siedzącej), bo twarz wygląda inaczej „pod grawitacją”.
Na tym etapie ważne jest, aby nie „gonić” idealnej symetrii na siłę. Niewielkie różnice po obu stronach twarzy są naturalne, a zbyt agresywne korygowanie może dać przerysowany, sztuczny efekt.
Bezpośrednio po zabiegu – czego się spodziewać
Po wolumetrii twarzy niemal zawsze pojawia się:
- obrzęk o różnym nasileniu (największy zwykle w ciągu pierwszych 24–72 godzin),
- wrażliwość i lekkie napięcie w miejscach podania preparatu,
- czasem siniaki lub drobne krwiaki w okolicy wkłuć.
Efekt bezpośrednio po zabiegu jest częściowo zawyżony przez obrzęk. Na ostateczny wygląd warto poczekać minimum 2 tygodnie. Do tego czasu zwykle nie dokonuje się dużych korekt (wyjątek: wyraźne powikłania).
Po zabiegu najczęściej zaleca się:
- unikanie sauny, intensywnego wysiłku i mocnego masowania twarzy przez kilka dni,
- spanie z głową lekko uniesioną pierwszej nocy,
- chłodne okłady (bez bezpośredniego przykładania lodu do skóry),
- wstrzymanie się z innymi inwazyjnymi zabiegami na twarz przez 2–3 tygodnie.
Powikłania i błędy – o czym lepiej wiedzieć przed zabiegiem
Jak każdy zabieg iniekcyjny, wolumetria twarzy niesie ze sobą ryzyko. Większość działań niepożądanych jest łagodna i samoograniczająca, ale zdarzają się też sytuacje wymagające szybkiej reakcji.
Do częstszych problemów należą:
- przedłużający się obrzęk i zasinienia,
- drobne asymetrie (często do wyrównania na wizycie kontrolnej),
- wyczuwalne grudki – zwykle do rozmasowania lub lekkiej korekty.
Poważniejsze, ale rzadkie powikłania to m.in.:
- ucisk lub zamknięcie naczynia (zaburzenia ukrwienia, ból, zblednięcie skóry),
- infekcja w miejscu iniekcji,
- reakcje nadwrażliwości na preparat.
Zamknięcie naczynia przez wypełniacz to stan nagły – kluczowe jest szybkie rozpoznanie i podanie hialuronidazy (w przypadku kwasu hialuronowego) oraz postępowanie naczyniorozszerzające. Dlatego tak ważne jest, by zabieg wykonywać w miejscu przygotowanym do radzenia sobie z powikłaniami.
Najczęstsze „błędy estetyczne” to przesadzona ilość preparatu, zbyt mocne uwydatnienie policzków („efekt poduszek”), nadmierne wypełnienie fałdów nosowo-wargowych czy zaostra żuchwa przy drobnej, delikatnej twarzy. Takie efekty nie zawsze da się w 100% odwrócić od razu, dlatego rozsądniej jest zaczynać od mniejszych objętości i ewentualnie dokorygować niż „robić wszystko za jednym razem”.
Jak długo utrzymuje się efekt i kiedy planować kolejne zabiegi
Trwałość efektów wolumetrii twarzy zależy od kilku czynników: rodzaju preparatu, miejsca podania, tempa metabolizmu oraz stylu życia. W przypadku kwasu hialuronowego używanego do volumetrii mówi się zwykle o 12–18 miesiącach, ale w praktyce bywa to krócej lub dłużej.
Część osób decyduje się na tzw. zabiegi przypominające, kiedy efekt zaczyna stopniowo słabnąć, zanim objętość całkowicie się wchłonie. Pozwala to uniknąć dużych skoków w wyglądzie. Przy przeszczepie tłuszczu sytuacja jest inna – po okresie wchłaniania część komórek zostaje na dłużej, ale dokładny procent jest trudny do przewidzenia.
Rozsądne jest założenie, że wolumetria to nie jednorazowa „naprawa”, tylko element długofalowego planu dbania o twarz. Z czasem zwykle nie potrzeba aż takich ilości preparatu jak przy pierwszym zabiegu – twarz ma już „zbudowany” pewien fundament, który tylko się uzupełnia.
